Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmazańce blikowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmazańce blikowane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 listopada 2015

Kiedy kształt przeszkadza?

  Od ponad tygodnia prawie nieustannie pada deszcz. Listopadowa szaruga sprawiła, że zatęskniłem za kolorami. Pewnie dlatego sięgnąłem do archiwum i tam odnalazłem zagubione barwy.
 Wielokrotnie krawędź brzozowego lasu, oświetlona złotawo, czerwonawym światłem zachwycała mnie swoją barwą. Bardzo trudno mi było jednak utrwalić te odczucie w kadrze. Prawie zawsze przeszkadzał przytłaczający nadmiar kształtów, odciągający uwagę od barwy i rytmu. Próbowałem odnaleźć w tym bujnym i zarazem jednolitym nadmiarze jakieś wyróżniające się ekspresją rysunku drzewo. Poszukiwałem dobierając głębię ostrości i kadry. Zmieniałem obiektywy i wszystko na nic.
  W końcu odkryłem, że rozmywając kształt, redukując go do ledwo naszkicowanych, muśniętych, lecz starannie dobranych rytmów i plam, wydobywa się spod niego barwę.




środa, 20 listopada 2013

Rozmazańce blikowane


     Przymierzałem się do kolejnego zachodu słońca, tym razem fotografowanego lustrzanym obiektywem. Zauważyłem, że kiedy rozmywa się ostrość linii drzew pojawiają się kolorowe blikowane kółka.                    Ich wyraźny kształt pojawiał się tylko w jednym położeniu pierścienia nastawy ostrości. Zainteresowałem się tym efektem wizualnym  i zdecydowałem, że skoro fotografowałem już nieostre w swojej istocie ruchańce, mogę popróbować i rozmazańców blikowanych. Tematem kompozycji stał się nie realistyczny zachód słońca, ale koliste bliki, dla których tłem stał się rozmyty rysunek pejzażu.