W epoce cyfrowej fotografii technika nazbyt często redukuje zdjęcia do roli dokumentalnego zapisu. Natychmiastowy ogląd zapisanego obrazu pozwala ponadto na poprawianie niedociągnięć kadru i naświetlenia podczas fotografowania. Często przecież możemy poprawić błędy powtarzając nawet kilkakrotnie to samo zdjęcie z nanoszonymi poprawkami ekspozycji. Fotografujący ma możliwość większej niż w czasach analogu kontroli nad jakością i wyglądem zapisywanego obrazu już w czasie fotografowania.
Postęp techniczny z jednej strony upraktycznił i ułatwił fotografowanie, z drugiej jednak odarł go z magii, tajemnicy. W fotografii analogowej uzyskany obraz ukazywał się dopiero po wywołaniu negatywu i wykonaniu powiększenia. To wyczekiwanie miało swój urok, a dobry efekt smakował lepiej i pełniej. Niedoskonałości odtworzenia w przypadku dobrego fotogramu były jego atutem, a nie wadą. Dotyczyło to zwłaszcza czarno białych zdjęć.
Fotografowanie w podczerwieni na przeterminowanych o około 5 lat negatywach i jednobiektywowym aparacie daje ten dreszcz emocji i smak tajemnego rytuału. Trzeba załadować do aparatu film czuły na podczerwień. Potem trzeba ustawić aparat na statywie, precyzyjnie wykadrować i zmierzyć ekspozycje, uwzględniając straty światła jakie wynikną z nałożenia na obiektyw filtru tak ciemnego, że po jego założeniu gołym okiem nic już przez niego nie widać. Trzeba też śpieszyć się, aby ustalone wcześniej parametry ekspozycji nie zmieniły się zanadto. Dopiero teraz można nacisnąć spust migawki, a potem pozostaje już tylko wyczekiwać w atmosferze nadziei i niepokoju na nie do końca przewidywalny efekt. Czasem tęsknię do tej magii i tajemnicy, bo bez nich nie ma prawdziwej satysfakcji i radości tworzenia, tak jak ze wszystkim co w życiu niebanalne, ważne i intensywne.
http://iwaszko.fotopozytywy.pl/index.php?album=251&sort=1
http://iwaszko.fotopozytywy.pl/index.php?album=163&sort=1
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podczerwień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podczerwień. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 czerwca 2016
poniedziałek, 28 października 2013
Kapice w podczerwieni - nieme zapatrzenie w dal.
Prezentowane zdjęcia zrobione są na negatywie rollei infrared 400, przy użyciu filtru Hoya IR 72. Pejzaż fotografowany tą metodą daleko odbiega od naocznej realności, bliższy jest raczej sennej wizji. Zieleń zamieniona na szarości i biele tworzy wyraźny rysunek. Obłoki zaznaczają się kontrastowo na tle wyciemnionego nieba. Bywa jednak, że materia chmur gęstnieje do ciężkiej, prawie wyczuwalnej dotykiem konsystencji. Chmury układają się wtedy w gęstą i grubą, zawieszoną nisko nad horyzontem zasłonę. Przestrzeń pod nią wypłaszcza się wtedy tak, że pojawia się wrażenie przytłoczenia, zatopienia w szarości. Jest przecież w podlaski pejzaż nieodłącznie wpisane nieme zapatrzenie w dal, taka chwila zatrzymania, wpatrywania się w pustkę. Otrzymany w podczerwieni monochromatyczny obraz to dobry zapis takiego zapatrzenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







