Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góra Pawłowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góra Pawłowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 lipca 2014

Nadbiebrzańskie pejzaże horyznotalno - symetryczne.

      Nadbiebrzańska przestrzeń uwodzi, czaruje i przyciąga wzrok. Zmusza do cichej kontemplacji w bezruchu, do wsłuchania się w brzmienie ciszy. Czasami tę ciszę przenika żurawi klangor, żabie koncerty, drgania lotek kszyka. Każdy inny, wprowadzony z zewnątrz dźwięk i ruch, jest obcy nadbiebrzańskiej przestrzeni. Ślizga się po jej powierzchni. Nadchodzi i odchodzi jak intruz i barbarzyńca, a kiedy niknie można znowu niemo zapatrzyć się w hipnotyczną dal.

          Nie wiedziałem jak oddać na zdjęciu to zapatrzenie. W końcu zdecydowałem się na odwrócenie obrazu  o 180 stopni i połączenie go z oryginalnym zdjęciem w rozległą panoramę. Pośrodku kadru utworzyła się pionowa linia prowadząca ku głębi tak powstałego obrazu. Wybrałem ascetyczne fotografie zrobione na czarno-białych negatywach, w tym, także w podczerwieni, po to, aby kolor nie rozpraszał uwagi, aby ważna była tylko ta hipnotyczna dal. Tak powstały obrazy wykraczające poza czysto dokumentalne odtworzenie zastanej rzeczywistości, ale myślę, że to właśnie one wierniej oddają duszę nadbiebrzańskiego pejzażu.


























niedziela, 4 maja 2014

Anteusz pod kopułą nadbiebrzańskiego nieba.

Gigant Anteusz czerpał od matki-Ziemi swoją moc. Odkąd zamieszkałem w Kapicach  pod kopułą nadbiebrzańskiego nieba, mam wrażenie, że chłonę energię wprost z rozległych turzycowisk, łąk, brzezin i rozlewisk nadrzecznych. Głęboki wdech wypełnia szeroką i wolną biebrzańską przestrzenią moje jestestwo. Wydech zaś oczyszcza mnie z tego, co błahe i nieistotne. To stąd pochodzi zapewne moc  niezbędna do ukojenia duszy znużonej natrętnymi powinnościami praktycznej codzienności bytu. Podobną moc dostawał chyba od  matki Gai w darze Anteusz.