Późnomajowe łąki są ukwiecone. Przypominają jaskrawo - żółte, rozległe kobierce, mocno kontrastujące z błękitem nieba. To znany i często fotografowany pejzaż. Prawdziwym darem natury jest jednak niskie, ciepłe, prawie przedwieczorne światło, w połączeniu z dynamicznym układem chmur i prześwitów pomiędzy nimi. Barwy kwiatów stają się wtedy wysycone, intensywne. Niebo jest ciemnoszare, wyraziste. Pejzaż, który utracił spokój i banał błękitu, przestaje być sielankowy i statyczny, przeobraża się w ekspresyjny i dramatycznie zmienny, tak, jak to bywa i z człowieczym losem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaskry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaskry. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 maja 2015
niedziela, 1 czerwca 2014
To zwykłe i codzienne.
To, co zwykłe jest równie piękne jak to, co wydarza się rzadko. Goniąc za tym co unikatowe, co dane jest zobaczyć nie każdemu, zapomina się o tym co codzienne. Taki sposób patrzenia na świat przekłada się na fotografię, traktowaną jako dokumentalne zapiski kolekcjonera osobliwości. Takie fotografie rzadkich roślin i zwierząt pokazywane są znajomym z dumą i komentarzem: "patrzcie co widziałem i gdzie byłem". Nie jestem w takich sytuacjach pewny tego, czy fotografującemu chodziło o utrwalenie przeżywanego piękna, czy tylko o to, aby podnieść własny prestiż i znaczenie. Myślę, że odczucia piękna nawet nie było, chodziło raczej o zaliczenie kolejnej osobliwości przyrodniczej lub krajobrazowej i poprawne technicznie udokumentowanie tego faktu. To dlatego kolekcjonerzy osobliwości przyrodniczych fotografują z takim samym zapałem nosorożce białe, krokodyle, wodniczki, obuwiki i sylwetki orlika grubodziobego na tle nieba, nie zwracając uwagi na sarny, bociany i łąki żółte od pospolitych, na szczęście, jaskrów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







