Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przechody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przechody. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Zwierzęta.

Są tutaj, jak już wcześniej pisałem, tutejsze i dlatego spotkania z nimi są naturalnie wpisane w biebrzańskie wędrówki.

 Łosie jeszcze trzymają się sosnowych lasów, wierzbowych zakrzaczeń i ich pobliża. W końcu wiosna jeszcze nie rozkwitła kaczeńcami i świeżą zielenią.





Napotkanie na swojej drodze uszatki błotnej to prawdziwy rarytas.




Nie wszystkie jelenie, jak widać, pogubiły jeszcze poroża. Byki trzymają się jeszcze w stadach kawalerskich, ale ich wiosenny rozpad już się rozpoczyna. Trochę będzie szkoda takich widoków.




Zima nie poddaje się tak łatwo. Kapryśna marcowo- kwietniowa aura wprawdzie nie ułatwia życia sarnom, ale są one dobrze do niej przystosowane. Stare przysłowia, takie jak "w marcu jak garncu" lub "kwiecień plecień wciąż przeplata , trochę zimy, trochę lata", są na szczęście nadal aktualne. Oby tylko wiosna tego roku była bogata w wodę, bo od jej poziomu wszystko w Dolinie Biebrzy zależy.








sobota, 5 kwietnia 2014

Kapickie Safari. Część druga.

Tym razem zamieszczam zdjęcia z marca i początku kwietnia, z nieodległych spacerów i samochodowych wycieczek po śródłącznych drożynach . Uzbierało się ich kilka, w sam raz na jeden wczesnowiosenny obszerny post.


Zdjęcie powyżej zrobiłem 13 marca.  Zastanawia mnie, dlaczego gęsim stadom towarzyszą często rudle saren. Może ta swoista symbioza polega na tym, że płochliwe i ostrożne gęsi pełnią rolę czujnej straży, przez co dają sarnom poczucie bezpieczeństwa i pozwalają swobodniej skupić się na żerowaniu.

Łoś sfotografowany 10 marca na zalanych łąkach przy rzece Ełk.





Świt był tego dnia (02.04.2104) mroźny, taki ze szronem bielącym trawy, turzyce, płoty. Na wodzie utrzymującej się na zalanych łąkach utworzyła się cieńka warstwa lodu. Bataliony widoczne powyżej zobaczyłem dopiero chwilę po wschodzie słońca ( http://iwaszko.fotopozytywy.pl/index.php?album=212&detail=2756&offset=&order=0&sort=1 ). Skulone siedziały w oddali, wtopione w szarawo - zielone tło oszronionej łąki. Zanim zerwały się do lotu, aby ukazać się w pełnej krasie, musiałem trochę odczekać. Podchodzenie ich na otwartej przestrzeni nie miało sensu.



Żurawia zaskoczyłem, tak jak i on mnie na kapickich śródłącznych grzędach. Lecąc nad palikami ogrodzeń dobrze wpisał się w rustykalny pejzaż. (13.03.2014)



Te sarny zaskoczone były moim pojawieniem się od strony sosnowego lasu, którego ściana skrywała moją sylwetkę. Słyszały mnie i rozglądały się przez chwilę uważnie, po czym powróciły do żerowania.(30.03.2014)






Żurawie swoje tańce prezentowały w pochmurny i szary dzień. Widać je było z asfaltowej drogi prowadzącej do Kapic. (08.03.2014)










Ta para żurawi stała się już praktycznie codziennym elementem kapickiego pejzażu. Nie trzeba wsiadać w samochód, niekonieczne są wyczerpujące wędrówki po łąkach w ich poszukiwaniu, gdyż zamieszkały blisko i stołują się w samej wsi. Ich wdzięczny i dźwięczny klangor słyszalny jest bez oddalania się od domu, z tarasu. Czasami widać z okna, jak przechadzają się po nieodległym polu.
Dobrze jest dzielić przestrzeń z żurawiami, bocianami, sarnami, łosiami. Niektóre z nich widuję i słyszę codziennie, inne pojawiają się tylko na chwilę, przelatując lub przechodząc przez wieś lub pobliskie łąki. Ich obecność gdzieś w pobliżu jest jednak dla mnie znacząca i wyczuwalna. To, między innymi, dlatego kapicka przestrzeń jest dla mnie magiczna i piękna.






wtorek, 31 grudnia 2013

W porannej mgle.


Ostatni poranek 2013 roku przyniósł w darze mgłę i łosia wędrującego ku wschodzącemu słońcu.




Sam też, biorąc przykład z łosia, powędrowałem przez zamglony pejzaż, wpatrując się w słoneczną tarczę.



Z gęstniejącej mgły wyłaniał się kontur samotnej i rozłożystej sosny, otulonej łagodnym, rozproszonym światłem.



Taki pejzaż trwający w bezruchu, otula wędrowca i pomaga oczyścić się ze zgiełku i uwikłania w sprawy przypadkowe i błahe. Ostatni dzień roku to przecież dobra pora na takie oczyszczenie.