niedziela, 2 lipca 2017

Letnie łąki i cud życia.

Letnie, jaskrawe światło, przytłaczającą inne kolory zieleń oraz wysokie trawy nie ułatwiają fotografowania zwierząt, które umiejętnie wykorzystują te warunki do znakomitego maskowania się i wtapiania w bujne, splątane tło. Samice są też bardziej ostrożne niż zazwyczaj, ponieważ o tej porze roku chronią swoje młode przed intruzami. Czasem jednak dają się zaskoczyć człowiekowi. Mnie, z uwagi na w miarę częstą włóczęgę po bezdrożach i zakamarkach łąk,zdarza się to nierzadko. Korzystam wtedy z okazji do zrobienia zdjęcia ale tak, aby nie nękać młodych i ich mam upartym tropieniem i natarczywością. Szczególnie ostrożnym należy być wtedy, gdy spotkamy niedawno urodzonego zwierzaka samego, bez matczynej opieki. Tak dzieje się w przypadku saren. Koza pozostawia swoje koźlątko w ukryciu, licząc na to, że intruz nie zauważy go w morzu i gąszczu traw. Jest ono tak małe i ciche, że widać je dopiero wtedy, kiedy prawie na niego wejdziemy. Nie można go wtedy dotykać i zostawiać człowieczego zapachu. Nie powinno się niepokoić go swoją obecnością, ani też zbliżać do niego jeszcze bardziej. Można, oczywiście, zrobić fotografię, ale szybko, sprawnie, bez dodatkowych stresujących zwierzęta ceregieli i spokojnie odejść. Matka powróci po koźlę i zaopiekuje się nim dalej.


Klępy chroniące łoszaki są z kolei bardziej czujne i szybciej reagują na to, co dzieje się w ich otoczeniu. Klępa widoczna na poniższym zdjęciu wycofała się wraz łoszakiem natychmiast.  W odróżnieniu od niewielkiej sarenki jest ponadto duża i silna, toteż kiedy uzna, że łoszak nie ma możliwości ucieczki, może zaatakować i człowieka. W tym wypadku zasada nienękania młodych to nie tylko kwestia etyki, ale i bezpieczeństwa obserwatora.



Pozostałe napotkane łosie, te bez potomstwa, nie były już tak płochliwe.




Na koniec dodam, że nie ma co na lato narzekać, bo chociaż jest nie tak kolorowe jak jesień, nie tak migotliwe i rozległe jak wiosenne wody to i ono potrafi zaskoczyć i zachwycić. Trzeba tylko dobrze i cierpliwie poszukać.

http://igoriwaszko.blogspot.com/2017/07/letnie-aki-i-cud-zycia.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz