piątek, 8 lipca 2016

Między niebem a ziemią.

Miedzy niebem a ziemią jest miejsce na życie. Mieszkam pod kopułą nieba, matka ziemia to moja podpora, a za odległym horyzontem skrywają się tęsknoty i nadzieje. Potrzebuję tej rozległej przestrzeni jak powietrza, bo tylko po niej można szybować swobodnie  i być unoszonym porywami wiatru. Mam wrażenie, że z każdym oddechem wchłaniam w siebie świeżość i moc prawie nieograniczonego przestworu kapickich łąk.  Czasem niebo wydaje się być zawieszone tutaj na tyle nisko, że wystarczy wyciągnąć w górę ręce, aby go dosięgnąć. Ktoś powie, że to tylko złudzenie, niemożliwe do praktycznej realizacji, ale czy taką miarą można traktować poezję. A przecież kapickie łąki zawieszone pod kopułą nieba to najczystsza poezja.



2 komentarze:

  1. Piękne i zamglone!:)...znowu jak zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mgły mają w sobie magię. Pozdrawiam. Igor

    OdpowiedzUsuń