Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wilki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 grudnia 2021

Wyłaniane z mgły

   Mgła kojarzy mi się z tajemnicą. Zagęszcza przestrzeń, rozmywa i wygładza kontury, otula i zanurza w ciszy wszystko wokół, włącznie ze mną samym. Wyostrza też zmysły i zawęża odczucie czasu do tu i teraz - do aktualnie przeżywanej chwili. Jest immanentnie związana ze skupionym zapatrzeniem na to co się z niej wyłania, ma naprawdę magiczną moc.

 







 Zapraszam do strony fotograficznej : mglisto, wilki, łosie

https://fotopozytywy.pl/?tag=40

https://fotopozytywy.pl/?tag=147 

https://fotopozytywy.pl/index.php?tag=150

środa, 8 lipca 2020

Nieuchwytny jak wilk - szary cień



     Wilki wiedzą o obecności człowieka w pobliżu jako pierwsze. Człowiek zaś ich nie widzi, ani nie słyszy. Przechodzi obok nieświadomy ich bliskości. Nawet jeśli umie się czytać tropy i bardzo stara się je zobaczyć one pozostają najczęściej gdzieś w cieniu, nieuchwytne i niezauważalne.
       Trzeba wielu prób i dużo szczęścia, aby dały się zobaczyć. Takie spotkania kończą się przeważnie tym, że zaskoczone wilki szybko orientują się w sytuacji i oddalają. Znikają z oczu szybko i skutecznie.


    


     Bardzo rzadko zdarza się inny niż ten  scenariusz. Los bywa jednak łaskawy. Ten wilk nie zorientował się, że jest obserwowany. Kontynuował patrol swoim utartym szlakiem, a ja mogłem go obserwować dłużej niż zazwyczaj. Taki dar cieszy serce.







środa, 7 marca 2018

Fotografia - okno w przeszłość.

 W końcu zebrałem się i po długiej jesienno - zimowej przerwie postanowiłem powrócić do prowadzenia bloga. Nazbierało się w tym czasie sporo zrobionych, ale niepublikowanych i niezarchiwizowanych zdjęć. Trzeba było je uporządkować. Cel był praktyczny, ale szybko okazało się, po raz kolejny, że fotografia ma szczególną siłę przywoływania minionych zapachów, dźwięków, zapatrzeń, emocji, jednym słowem wszelakich doświadczeń, nie tylko tych racjonalnie zanalizowanych i opracowanych pojęciowo, ale i tych wydawałoby się ulotnych, przemijających - nigdy nie nazwanych. Dzięki temu najzwyklejsza archiwizacja i wybór zdjęć do prezentacji stają się podróżą, w której odkrywamy i przeżywamy na nowo to, co zdawało się być utracone bezpowrotnie.

Drogi.





Pejzaże





Zwierzęta









P.S. Do obejrzenia pozostałych zdjęć zapraszam w najbliższych postach.

http://iwaszko.fotopozytywy.pl/index.php?album=269









 



piątek, 19 września 2014

Przejście nocy w dzień

Przejście nocy w dzień bywa nad Biebrzą doświadczeniem niemal mistycznym. Jadąc na nasłuchy miałem wrażenie, że samochód płynie przez zamglony pejzaż. Pas mgieł snuł i płożył się nisko, tuż nad ziemią. Łąki przypominały srebrzystą taflę jeziora, otuloną czerwieniami brzasku. Pnie i konary wierzb, płoty, konie na pastwisku wyglądały jakby wyłaniały się z wielkiego rozlewiska. Zatrzymałem się na krótko urzeczony sielskim i rustykalnym widokiem koni na pastwisku.
Potem, dalej już pieszo przemierzałem tę szeroką przestrzeń. We mgle słychać było stękanie łosia i jelenie porykiwania. Łoś przeciął moją drogę. Jego sylwetka ledwo zarysowała się niewyraźnie, zanim zniknął  w  ścianie brzeziny. Słoneczne światło przebijało się przez korony drzew i gęste, nasycone wilgocią powietrze. W szarościach zamglonego poranka przemknął koło mnie jak cień, cicho i bezszelestnie wilk.
W końcu słońce wzeszło nad korony drzew, a jego rozproszony jeszcze blask rozświetlił przestrzeń. Zanurzony w niej szedłem prosto ku słonecznej tarczy . Nadlatujący łabędź zalśnił przez chwilę, po czym rozpłynął się w otaczającej mnie światłości.
Rozproszony w gęstej materii powietrza blask ustępował nieubłaganie miejsca brutalnej jaskrawości dnia. Pozostawił jednak w mojej pamięci ślad mistycznego doznania, źródło światła pozwalającego wykraczać poza banał i konkret egzystencji.








http://iwaszko.fotopozytywy.pl/index.php?album=215&sort=1